Uwielbiam kreatywne książki, które w magiczny i kolorowy sposób przyciągają uwagę mojego dziecka. Wiem, dla wielu 11 miesięczny brzdąc jest stanowczo za mały na książki, ale wierzcie mi lub nie, to właśnie książki potrafią przykuć uwagę Jaśka na długie minuty. Zwłaszcza, jeśli tak jak AUTA i NA BUDOWIE stanowią idealne pole do zabawy, ulubionymi pojazdami.

Wydawnictwo BABARYBA, obfituje w pozycje, które mocno zmieniły moje wyobrażenie na temat czasu spędzonego z dzieckiem i z książką. Codzienne czytanie czy oglądanie książek, może stanowić frapującą zabawę zarówno dla nas jak i dla naszych pociech. O jednej z ciekawych propozycji pisałam Wam TUTAJ, dziś przedstawię kolejne, niezwykle kolorowe, dedykowane małym mężczyznom, ale nie tylko (w końcu mamy „dżender”).

 

AUTA i NA BUDOWIE to:

Wielkoformatowe książki obrazkowe (picture booki) z twardego kartonu – każda rozkładówka to kolorowa panorama pełna niezwykłych przygód, z której oglądania nawet najmłodsze dzieci będą czerpać radość, rozpoznawać ulubione pojazdy i postacie oraz śledzić niezliczoną ilość zmieniających się szczegółów.

 

Przedstawiane przeze mnie książki, w zabawowy sposób uczą nasze dziecko kreatywności i spostrzegawczości. Jaś uwielbia zabawę w poszukiwanie na kolejnych stronach kotka, łeło (karetki pogotowia) lub innych szczegółów, które sprawiają, że z AUTAMI i NA BUDOWIE spędzamy razem przemiłe chwile.

 

AUTA robią brrrrum, brrrrummmm, w autobusie ludzi tłum…

Na stronie wydawnictwa przeczytamy:

 

W miasteczku Sprężyna Zdrój od samego rana panuje duży ruch.
Mieszkańcy mają pełne ręce roboty, a na ulicach jest tłoczno.
Straż pożarna, karetka pogotowia, śmieciarka, policja, taksówka,
dźwig, koparka, kombajn, wyścigówka czy paralotnia – to tylko niektóre z pojazdów,
których możesz szukać w tej pełnej kolorowych i szalonych przygód książce obrazkowej.
Pod koniec dnia wszyscy spieszą się na wielki wyścig o Sprężynowe Grand Prix – musisz też być tam i Ty!

AUTA, stanowią ilustracyjne tło dla naszych samochodowych przygód. Samochodziki, helikopter, drewniana ciuchcia, a nawet angielski autobus wyczyniają na książkach niespotykane rzeczy. Jeżdżą, dachują, zderzają się i parkują, na prawdę trudno to opisać, to trzeba zobaczyć i przeżyć na własnej skórze.

 

Co się dzieje NA BUDOWIE? Wasze dziecko Wam to powie…

Wybierz się na budowę do miasteczka Sprężyna Zdrój!
Tylko załóż kask i kalosze!
Betoniarka, spychacz, walec, dźwig i wywrotka są już na miejscu.
Wkrótce rozpocznie się budowa nowego domu oraz fantastycznego Sprężynowego Centrum Nauki!
Tuż obok powstaje domek na drzewie, mały basen oraz nowe drogi i chodniki.
Czy zauważysz zmieniające się pory roku? Przyłącz się do nas szybko, a razem uda nam się odkryć nawet szkielet dinozaura!

NA BUDOWIE to zabawkowa „makieta” numer dwa. Niestety na razie nie posiadamy w swych zbiorach miniatur ciągników, dźwigów czy walców (chyba pora to zmienić :)) dlatego NA BUDOWIE stanowi rozszerzenie naszych samochodowych przygód.

Prezentowane książki otrzymały wyróżnienie w kategorii Kultura w konkursie Świat Przyjazny Dziecku zorganizowanym przez Komitet Ochrony Praw Dziecka w 2014 roku.

Poniżej przedstawiłam Wam garstkę zdjęć, z naszej książkowej zabawy.

 

Podczas naszej niewinnej zabawy, samoistnie wymyślamy niepowtarzalne historie (wierzcie mi jestem bardzo kreatywna i nieraz daję ponieść się mej wybujałej wyobraźni), które mają przeróżne zakończenia.

 

Aktualnie w internetowym sklepie wydawnictwa (TUTAJ), trwa bardzo atrakcyjna promocja, na przedstawione powyżej książki, dlatego bardzo serdecznie zachęcam Was do zakupu.

 

Podoba Wam się taki sposób zaznajamiania brzdąców z książkami?

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.

  • Dla chłopaka to bardzo fajne książeczki 🙂

    • Zgadzam się, powinna być wersja dla dziewczynek, albo tzw. unisex, np. o zwierzątkach.

    • Dziewczynki też lubią auta i kopary i wywrotki ;))

  • Super napisane 🙂

  • Super napisane 🙂

  • Dla chłopaka? Moja Helena ma Na budowie- bardzo sobie chwali. Jeśli nie "czyta" to robi z niej garaż albo namiot dla misiów. Ja tez polecam:)

    • No bo Twoja Hela to niezwykle kreatywna dziewczynka. Ona pewnie znalazłaby sposób na bawienie się … no właśnie, dla niej nie ma wystarczająco trudnego przykładu :p