Drożdżówka to jedno z najpyszniejszych ciast. Uwielbiam jej puszystość i delikatną konsystencję. Wypróbowałam wiele przepisów, jednak poniżej przedstawiam Wam taki, który gwarantuje upieczenie rozpływającego się w ustach ciacha, od którego trudno będzie się Wam oderwać…

Potrzebne nam będą:

  • 1kg mąki pszennej
  • 2 szklanki mleka
  • 1,5 szklanki cukru
  • 6 dużych jaj
  • 1 kostka masła
  • 2 łyżki oleju
  • 10 dkg drożdży
  • Laska wanilii
  • Szczypta soli

Sposób przygotowania:

  • Jaja ubić z cukrem, dodać szklankę delikatnie podgrzanego mleka, rozkruszone drożdże, rozpuszczone, ale przestudzone masło i olej i wanilię. Wszystko dokładnie wymieszać, przykryć lnianą ściereczką i wstawić na co najmniej 6 godzin (wersja dla niecierpliwych) lub na całą noc do lodówki.

 

  • Rano dodać mąkę, drugą szklankę ciepłego mleka i szczyptę soli. Wszystko dobrze wymieszać, ja wyręczyłam się robotem, ale jeśli nie posiadacie takiego pożytecznego lokatora, to łycha, albo ręka z powodzeniem dadzą radę (ciasto jest rzadkie i klei się do rąk).
  • Wyłożyć na blachę (najlepiej nadają się keksówki), ułożyć obrane śliweczki i posypać kruszonką. Piec przez 50 minut w 160 stopniach (góra, dół bez termoobiegu).

Kruszonka

  • 0,5 kostki masła
  • 7 łyżek cukru waniliowego domowej roboty
  • 1 szklanka mąki
  • Zagnieść i gotowe…

Domowy cukier waniliowy

  • Jeśli zastanawiałyście się kiedyś co robić z łuskami po lasce wanilii, to rozwiązanie dla Was. Wkładamy je do wyznaczonego pojemnika z cukrem i perfumujemy go naturalnym aromatem tego cudownego kwiatu. Domowy cukier to prawdziwa wanilia, a nie wanilina (założę się, że nie zauważyłyście że na opakowaniu gotowego cukru jest napis wanilinowy, a nie waniliowy).
Drożdżówka jest wyśmienita, wilgotna i rośnie pod niebiosa.
Smacznego

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.

  • Uwielbiam ciasto drożdżowe. Szczególnie to mojej babcia. Ale ona nie potrafi mi dać swojego przepisu, bo po tylu latach wsypuje wszystko na oko…
    Na pewno niedługo wypróbuję Twój przepis – wygląda prosto, a ze mnie żadna kucharka… Będę mieć całą blachę dla siebie, bo mój mąż nie lubi 😉

    • Polecam wypróbować przepis, bo to jeden z tych co zawsze się udaje. Mati pewnie też nie pogardzi, przynajmniej mój Jaś zajada się maminą drożdżówką, aż miło 🙂