Oj dawno nie pisałam dla Was o zabawkach, dlatego dzisiejszy czas poświęcimy na wnikliwą analizę porównawczą klocków dwóch firm, na pierwszy rzut oka bardzo podobnych do siebie. Ale czy na pewno?

Na wstępie podkreślę, że nie jest to wpis sponsorowany przez żadną z prezentowanych firm, a subiektywna i zarazem obiektywna ocena autorki (czyli mnie).

Powiem szczerze, że widząc ceny większości kompletów Lego DUPLO chwytam się za głowę, wewnętrznie zadając sobie pytanie, „dlaczego tak drogo?”. Przecież biorąc pod uwagę stopień skomplikowania DUPLOWYCH konstrukcji i wielkość poszczególnych elementów w opakowaniu, to pojedyncze klocki belgijskiej firmy są na wagę złota. Czy decydując się na zakup nie ulegamy modzie na produkty, które po długim kryzysie wywołanym potopem legopodobnych zabawek z Chin, odrodziły się jak Feniks z popiołu, narzucając marżę pozwalającą finansowo nadrobić czas biernej wegetacji?

Z tą właśnie myślą i dyndającą z tyłu głowy wątpliwością zdecydowałam się na zakup kompletu klocków firmy silnie konkurencyjnej w stosunku do duńskiego giganta. MEGA BLOKS, o których pisałam Wam już tutaj (KLIK) to tańsza alternatywa uwielbianych Lego, która pomimo licznych zalet w stosunku do tych droższych, ma też kilka dość istotnych wad. Nie mniej jednak nie są to wady, które ostatecznie dyskredytują klocki w moich oczach.

Niewątpliwym i bezdyskusyjnym plusem klocków DUPLO jest ich aspekt wizualny. Niezależnie od tego na zakup jakiego zestawu się zdecydujemy, produkt ten będzie cieszył nasze dziecko i nasze oczy. Przepiękne kolory, miłe w dotyku tworzywo, ciekawe kompozycje i kształty poszczególnych elementów, cudne figurki i nawiązania tematyczne, w których dzieci zakochują się bez pamięci. Zresztą dorośli też. Mamy zestawy nawiązujące do popularnych bajek, zawodów, domki, ogródki, auta i wszystko o czym można tylko zamarzyć.

Są bajeczne i niezwykle pomysłowe, przez co obdarowany nimi maluch będzie dysponował nieskończoną ilością kombinacji różnorakich połączeń, które rozwijają wyobraźnię i zdolności manualne.

MEGA BLOKS to ich nieco gorsza wersja. To widać już na poniższym zdjęciu (strzałki), gdzie można łatwo zauważyć niedoróbki w nierównomiernym rozłożeniu się barwnika na klocku (dodam, że tego typu wada występuję wyłącznie w klockach w srebrnym kolorze).

To nie wszystko. Kolory poszczególnych elementów są bardziej mdłe, mniej soczyste i intensywne, a zamiast najlepiej sprawdzających się przy maluchach nadruków, na klockach musimy samodzielnie ponaklejać dołączone do zestawu naklejki. To niepraktyczne, gdyż każdy maluch postawi sobie za cel zerwanie kuszącej naklejki, a poza tym klocki mają ciężkie życie, notorycznie lądując w buzi lub w wannie podczas kąpieli. Po krótkim czasie nalepka wygląda nieapetycznie, a sam klocek (nią udekorowany) jest odpychający. Właśnie z tego powodu nakleiłam nalepki dosłownie na kilka sztuk.

Produkty oby dwóch firm doskonale ze sobą współpracują i są w pełni kompatybilne, przez co można łączyć je w różnorodne zestawy nie zwracając uwagi na to czy mamy Lego czy MEGA BLOKS. Jedne i drugie klocki mają w swych zestawach elementy o unikalnych kształtach i kolorach, przez co cieszę się, że posiadamy je w swojej kolekcji.

 

Minusem Lego jest fakt pakowania ich w tekturowe pudełka, które nie nadają się na dalsze przechowywanie klocków.  To właśnie sprytne, plastykowe pudełko było główną determinantą zakupu klocków MEGA BLOKS. Co prawda firma Lego ma w swym asortymencie zestawy z bardziej funkcjonalnym pudełkiem, w którym płytka (podstawka) budowli jest jednocześnie pokrywką, ale jest to dalej mało praktyczna tektura, która po niedługim czasie wygląda jak „psu z gardła wyjęta”.

Podsumowując:

Jeśli chcecie kupić dziecku porządne klocki za rozsądną cenę, MEGA BLOKS jest tym czego szukacie, ale kilka niuansów nie pozwala na zaliczenie ich jako idealnego zamiennika ubóstwianych przez świat DUPLO.

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.

  • Przyznam, że megablocs nie znałam. Duplo rzeczywiście drogie, ale to też głównie kwestia wyrobionej już renomy 🙂

  • Anonimowy

    Dla ścisłości Lego jest duńską firmą a Mega Bloks kanadyjską 🙂

    • pomyliłam się 🙂 dzieki za czujność 🙂

    • pomyliłam się 🙂 dzieki za czujność 🙂

  • elegancko 🙂

  • super

  • Tylko LEGO :D!

  • True Brujah

    Nie no bez przesady. Skoro porównujesz 2 różne produkty to pokaż srebrny klocek z lego. Inaczej takie porównanie jest niemiarodajne. A to wszystko ze względu na barwniki. Srebrny jest jednym z trudniejszych do uzyskania.