Grypa to najpowszechniej występująca choroba wirusowa na świecie. Według WHO,  rocznie na grypę

umiera  od 10 000 do 40000 osób na całym świecie. Wyróżniamy grypę sezonową (przełom jesieni i zimy) i pandemiczną, a dotychczas poznano trzy typy wirusa wywołującego chorobę A, B i C.

Wirus grypy został odkryty w 1931 roku
przez Richarda E. Shope, a w 1933 roku Wilson Smith, Christopher Andrewes
i Patrick Laidlow z National Institute for Medical Research w Londynie,
po raz pierwszy wyizolowali wirusa grypy od ludzi (typ A). Dwa pozostałe typy wirusa, różniące
się antygenowo, zidentyfikowano odpowiednio w 1940 r. (typ B) i
w 1949 roku( typ C). Muszę zaznaczyć, że tylko 2 pierwsze typy (A i B) mają skłonność do wywoływania nawracających co kilka lat epidemii, jednak to wirus grypy typu A (występujący u ludzi, świń i koni) jest najbardziej „zjadliwy”.
Grypa nie jedno ma imię
Grypa to ostra infekcja dróg oddechowych w wyniku, której wnikające do organizmu wirusy uszkadzają nabłonek dróg oddechowych torując w ten sposób drogę innym organizmom chorobotwórczym. Powikłania mogą być skutkiem zakażenia samym wirusem grypy, ale nie tylko. Do
najczęstszych patogenów, powodujących wystąpienie skutków
ubocznych grypy zalicza się: paciorkowce (np. Streptococcus
pneumoniae), gronkowce (np. Staphylococcus aureus) oraz bakterię
Haemophilus influenzae (diagnozowana szczególnie u dzieci). Najbardziej niebezpieczna i  najczęściej spotykana jest wtórna infekcja gronkowcem złocistym. Obserwuje się
wówczas łączne działanie dwóch drobnoustrojów (wirus i bakteria), które nierzadko kończy się wstrząsem toksycznym prowadzącym do śmierci.
Wirus grypy namnaża się w całym organizmie, dlatego w konsekwencji grypa nie dotyczy wyłącznie układu oddechowego, ale całego organizmu. To właśnie dlatego chory skarży się nie tylko na duszności, kaszel czy katar, ale także na bóle mięśni, bóle głowy czy problemy żołądkowe. Grypa ponad to, może przebiegać w różnych postaciach: od bezobjawowych
infekcji, poprzez zapalenie płuc, aż do wystąpienia wielonarządowych
powikłań prowadzących do śmierci. Najczęstszymi powikłaniami są zapalenie płuc, serca, ucha środkowego, krtani, niewydolność nerek, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i inne. Okres wylęgania wirusa trwa od 2 do 6 dni. Typowymi objawami są:
  • ogólne złe samopoczucie
  • stany gorączkowe i dreszcze
  • bóle głowy
  • brak apetytu
  • bóle mięśni i zawroty głowy
Wysoka gorączka (od 38˚C do 40˚C) utrzymująca się od 1-5 dni, jest najbardziej charakterystycznym
objawem infekcji. Do tzw.
wczesnych objawów grypy
zaliczamy:
  • suchy kaszel
  • katar
  • ból gardła
  • uporczywe kichanie
Grypy nie można bagatelizować. To co może minąć bez
konsekwencji przy przeziębieniu, w przypadku grypy może mieć
bardzo groźne konsekwencje.
 
Jak można się zarazić?
Bezpośrednio drogą kropelkową (kichanie, kaszel) lub pośrednio poprzez kontakt z powierzchnią zanieczyszczoną wydzieliną z dróg oddechowych chorego. UWAGA: Zarażeni mogą przenosić wirusa zarówno przed jak i po wystąpieniu objawów. U dorosłych nasilone objawy grypy utrzymują się do ok. 5 dni, u dzieci okres ten jest wydłużony i może trwać nawet do 7 dni.
Jak uchronić się przed grypą?
 
  • Przestrzegaj podstawowych zasad higieny. Myj ręce tak często jak tylko się da, a jeśli się nie da, miej zawsze przy sobie żel dezynfekujący na bazie alkoholu (idealny na placu zabaw).
  • Unikaj kontaktu z chorymi. 
  • Nie prowadź chorego lub niedoleczonego dziecka do żłobka, przedszkola czy szkoły (KLIK
  • Unikaj dotykania oczu, ust czy nosa. To właśnie tymi drogami rozprzestrzenia się wirus.
  • Zasłaniaj usta i nos podczas kaszlu czy kichania. Najlepiej używaj do tego jednorazowej chusteczki, którą niezwłocznie wyrzucisz do kosza. Ucz tego swoje dziecko!
  • Ograniczaj czas spędzany w zatłoczonych pomieszczeniach (hipermarkety, autobusy itp.), zwłaszcza podczas okresów wzmożonych zachorowań na grypę.   
  • Wietrz pomieszczenia, w których przebywasz.
  • Dbaj o zdrowie, zarówno swoje jak i swojego malucha. 

Jak uniknąć infekcji u maluszka?

Jeśli karmisz piersią, karm tak długo jak tylko się da. Mleko matki zawiera przeciwciała, które pomagają chronić niedojrzały układ immunologiczny dziecka przed infekcjami.
Regularnie wietrz mieszkanie, nawet jeśli na dworze deszcz, ziąb lub słota. 
Nie przegrzewaj brzdąca. Istnieje błędne przekonanie, że im cieplej ubrane dziecko tym lepiej. Bzdura! Takie działanie zaburza procesy termoregulacyjne malca, a poza tym przepocone dziecko łatwiej może się przeziębić. Nawet jeśli Wasz maluch ma zimne rączki lub stopki nie oznacza to, że jest mu zimno. Dotknij karku swojej pociechy. Ciepła? To wszystko ok.
Spaceruj, nie tylko przy słońcu. 
 
Nie dopuszczaj by w nosku zbierała się wydzielina, która stanowi idealną pożywkę dla bakterii. Poza tym przy zapchanym nosku, dziecko szybko nauczy się oddychać przez usta, przez co do jego dróg oddechowych bez trudu będzie przedostawało się niefiltrowane powietrze z zarazkami. Maluszki nie potrafią wydmuchać noska, dlatego przydatne będę aspiratory czy popularne gruszki (według mnie nie ma jak tradycyjna grucha). Polecam też sól morską w sprayu oraz olejki eteryczne, których zapach pozwala uwolnić nosek od kataru (np. kamfora).
Dbaj o dobry nastrój brzdąca. Przytulanie, wspólna zabawa na świeżym powietrzu i wygłupy podnoszą poziom endorfin (hormony szczęścia), które wzmacniają odporność immunologiczną.
Odpowiednia dieta bogata w naturalne bakteriobójcze i przeciwwirusowe substancje, pomogą przetrwać ciężki okres przełomu jesieni i zimy. Wyciąg z jeżówki, sok czy herbatka z lipą, miód, sok z malin, aloes czy dzika róża to nieocenione źródło witamin i składników, które w naturalny sposób ochronię dziecko przed chorobami. 
Podawaj dużo wody (nie soczku). Dobrze nawodniony organizm lepiej radzi sobie z obroną immunologiczną.
Zamiast słodyczy serwuj maluchowi świeże, bogate w witaminy owoce. Cukier w słodkościach zwiększa przepuszczalność błony śluzowej, przez co staje się lepiej przepuszczalna dla mikrobów. Poza tym cukier stanowi idealną pożywkę dla potencjalnych najeźdźców organizmu naszego dziecka. 
Wyspany maluch to zdrowy maluch. Do drugiego roku życia maluch potrzebuje ok. 13 godzin snu (ja mam tak po dziś dzień). Podczas snu, organizm wytwarza komórki odpornościowe, a im ich więcej tym lepiej.
Dbaj o zęby malucha i nie ważne czy ma zębów jeden czy 32. Nie wyleczone zęby stanowią wrota szerzącej się infekcji.
Suplementuj malucha tranem i kwasami Omega-3.
Często myj maluchowi ręce, a już na pewno przed każdym posiłkiem. Ponad to dbaj o to by podczas drzemek w ciągu dnia, maluch nie spał w pościeli w ubrankach, w których bawił się w domku czy na dworze. 
Unikaj dużych skupisk ludzi, zwłaszcza w okresach wzmożonej zachorowalności na infekcje. 

 

 
Książkę w rozdaniu wygrywa Iwi Mi. Poproszę o maila (KLIK) z danymi kontaktowymi.

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.

  • Aleksandra

    Dzięki za fajne zestawienie – jako młoda mama jestem teraz na etapie przygotowań do chłodnych dni i tego jak przetrwamy je bez choroby – Twój poradnik na pewno mi pomoże. Fajny zbiór pomysłów znalazłam też na tej stronie.