Oto Jest! Obiecany post kawowy. Moja historia z kawą rozpoczęła się kilka lat temu, kiedy to prowadziłam z moją Mamą małą kawiarenkę. To właśnie tam nauczyłam się wszystkiego, co w skrócie pragnę Wam zaprezentować. Co z kawiarenką? – spytacie.

Niestety, w naszym przypadku historia zatoczyła koło i podobnie jak miało to miejsce w 1724 roku w pierwszej w Polsce kawiarni Meyerhofera za Żelazną Bramą w Warszawie, wpadający do nas goście nie chcieli pić kawy. Zrezygnowane uświadamianiem, wiecznie niezadowolonych gości (bo cappucino nie z torebki, kawa nie parzona, gdzie są fusy, spienione mleko? itp.) zrezygnowałyśmy, ale sama w zaciszu swoich 4 ścian ukochaną kawę celebruję… i chcę Was tym zarazić.

Poniżej zamieszczam ilustrację, ukazującą podstawowe rodzaje kaw, jakie bez trudu zrobicie sobie w domu. Wystarczy przestrzegać podanych na obrazku proporcji.
Moją ulubioną kawą jest Lattecino, notorycznie mylone z Latte. Różnicą jest stopień spienienia mleka. Mleko w latte jest w zasadzie wyłącznie podgrzane. Piankowa kołderka powinna być subtelna i w zasadzie niezauważalna. To właśnie latte jest włoską wersją kawy białej, tyle że w Polsce z niewiadomych mi przyczyn, do kawy dolewa się zimnego mleka, a przecież kawa musi być gorąca.  Latte serwujemy w szklance, ewentualnie w smukłym, wysokim kubku.W przypadku Lattecino (kawa pomiędzy latte, a cappucino), mleko spieniamy na „perłowo”, które od napowietrzenia minimalnej wielkości bąbelkami staje się gęste, ale też niezwykle delikatne i przyjemne w konsystencji. Tajemnicą tak spienionego mleczka, jest jego zawartość tłuszczu. Do kaw pienionych, najlepiej sprawdzi się mleko 3,2 % (najlepsze jest UHT Łaciate oraz mleko w butelce z Biedronki). Oprócz mleka, ważna jest technika. Przy perłowym, dysza musi być delikatnie zanurzona, mniej więcej do tej samej głębokości. W praktyce oznacza to, że wraz ze zwiększaniem się objętości mleka (podczas ubijania) nasza ręka wykonuje delikatny ruch w dół, aż do momentu gdy kubek do spieniania staje się nieprzyjemnie gorący. To znak, że nasze mleko ma idealną temperaturę. W żadnym wypadku mleka nie zagotowujemy, bo wtedy zachodzące w nim przemiany chemiczne, zamieniają przyjemną słodkość laktozy w smak spalonego słońcem krowiego wymiona. Lattecino serwujemy w filiżance.

Kolejną uwielbianą przez Polaków kawą, głównie ze względu a jej walory estetyczne, jest  Latte macchiato. Tajemnicą jej bezbłędnego wykonania jest odwrotna niż w przypadku reszty kaw kolejność jej przygotowania. Tutaj najpierw mocno spieniamy mleko, które następnie przelewamy do wysokiej szklanki. W czasie gdy mleko delikatnie obniża swą temperaturę (w mleku tworzą się frakcje o różnym stopniu spienienia, różniące się temperaturą, a tym samym gęstością), zaparzamy przedłużone espresso (czyli lungo). Od razu po jego zaparzeniu, maksymalnie gorące wlewamy delikatnie na przestudzone mleko. Widzicie warstwy? To właśnie one czynią ją jedną z najbardziej charakterystycznych, imponujących i lubianych kaw, a jak widzicie wykonanie jej wcale nie jest tak trudne 🙂

Czy wiecie, że:
  • Palone ziarna kawy, tracą swój bogaty aromat po około 2 tygodniach. W przypadku kawy mielonej, utrata aromatu następuje już po 2 godzinach! a gotowego naparu w ciągu kilkunastu minut.
  • Zasadniczo wyróżniamy dwa podstawowe rodzaje kaw. Arabica to najpopularniejsza i najszlachetniejsza, zawiera pomiędzy 1 a 1,7 % kofeiny. Idealna do espresso, nadaje mu delikatnie kwaskowaty (nie kwaśny aromat), ale Arabica to kawa wymagająca wprawnej ręki, gdyż jej delikatny smak łatwo zepsuć. Druga odmiana to Robusta, charakteryzuje się zdecydowanym, ostrym smakiem, przez co jej aromat odbierany jest jako gorzki i dość nieprzyjemny. Ma wyższą zawartość kofeiny od 2 do 4 % i jest zaadresowana do mlecznych kaw. Najbardziej lubiane i doceniane są mieszanki obu rodzajów, które uchodzą za kawy uniwersalne.
  • Kofeina zawarta w kawie zaczyna działać dopiero po 30-60 minutach od wypicia i po tym czasie osiąga swój najwyższy poziom we krwi.
  • Aromat kawy jest nie do podrobienia w laboratorium, gdyż składa się na niego ponad 800 różnych składników
  • Smak i aromat naparu zależy od odmiany, miejsca jej uprawy oraz sposobu i czasu jej palenia. Arabica uprawiana w Etiopii, uważana jest za najlepszą ze wszystkich znanych kaw.
  • Ekspresy ciśnieniowe służą wyłącznie do parzenia espresso. Wszystkie inne znane i lubiane kawy są napojami na bazie espresso.  
  • Najdroższym i najbardziej cenionym gatunkiem kawy, jest pochodząca z południowo – wschodniej Azji kawa Kopi Luvak, która pozyskiwana jest z odchodów Luvaka (stąd nazwa). Kilogram tej kawy kosztuje nawet 1000 Euro, a wysoka cena wynika z faktu, że światowe zbiory sięgają ok. 300 do 400 kg rocznie. 
  • Drzewko kawowe osiąga dojrzałość i zaczyna owocować, po około 3- 4 latach od posadzenia. 
  • Filiżanka Kawy filtrowanej w ekspresie przelewowym zawiera ok. 80 mg. czystej kofeiny, natomiast filiżanka kawy z ekspresu ciśnieniowego zawiera jej tylko ok. 25-30 mg.
  • Osoba parząca i serwująca kawę w kawiarni to barista
  • Kawa pomaga alergikom, łagodzi objawy gorączki siennej oraz zapobiega ostrym reakcjom alergicznym
  • Kawa jest najpopularniejszym napojem świata, wypijamy jej ponad 400 miliardów filiżanek

 

Sama posiadam ok. 3 letnią roślinkę, która mam nadzieję już wkrótce zacznie owocować. To prześliczna i mało wymagająca roślinka, ale dla osób uważających się za fanów energetycznego napoju, to absolutny must have kuchennego parapetu.
Co potrzebujemy, aby cieszyć się w domu kawą jak z kawiarni?
  • Wysokiej jakości ziarna. Polecam kawę cellini, popularną lavazza gold lub illy
  • Elektryczny młynek do kawy (jestem przeciwniczką ekspresów w pełni automatycznych)
  • Ekspres ciśnieniowy (polecam te manualne)
  • Miarka do kawy
  • Tamper (ugniatacz)
  • Dobrze schłodzone mleko 3,2 %
  • Specjalny kubek do spieniania mleka
  • Kubek z dzióbkiem do espresso
  • Filiżanki, kubki, szklanki (co tam lubicie) 
  • Długie łyżki do kawy
  • Cukier demerara
Już niedługo, podam Wam więcej przepisów na przepyszne napoje na bazie kawy, które swym smakiem zaspokoją nawet najbardziej wymagające podniebienia. 

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.

  • No i przepadłam zaczarowałaś mnie tą kawą:) Od jutra będę próbować wszystkie opcje z tego rysunku, aby określić idealne dla siebie proporcje. Jeśli napiszesz jeszcze jakieś warianty do kawy mrożonej to będę Ci bić pokłony dziękczynne:)

    • Będą kawy mrożone, także uwielbiam, a ciepłe dni tuż, tuż. Próbuj kochana, próbuj, ja ze swej strony polecam Lattecinko lub Mocha z czekoladą. Mniam

  • Uwielbiam Twoją kawkę Aniu! Sama nie mam czasu bawić się w takie kombinacje, bo odkąd mały dokazuje, stosuję zasadę- nieważne, jak smakuje, ważne, żeby działała 🙂 Niestety mój organizm chyba już się uodpornił, bo choć dziennie piję ze trzy mocne, to efekty coraz słabsze :-/ Aktualnie mogę wypić i walnąć się spać…

    • W takim razie zapraszam na kawusie 🙂

  • Super post, w sam raz do porannej kawy 🙂 MNIAM

  • Lewy

    Espresso Dopio i do przodu!

  • mniam, muszę wypróbować Twoje wskazówki.

  • Anonimowy

    Ja polecam kawę Da Alessandro. Mało znana, ale chyba najlepsza na rynku.

  • To ja jutro liczę na pyszną kawę moja droga 🙂

    • No nie może być inaczej.