Dzisiaj post w innym stylu. Nie będę rozpisywać się, chwalić czy narzekać. Po prostu spytam, bo wiem, że czyta mnie wierne grono doświadczonych mam. Jak nauczyć dziecko samodzielnie pić? Mój syn, pomimo 10 miesięcy, nawet nie chce samodzielnie trzymać butelki i prawdę powiedziawszy nie mam już pomysłu.
Jak widzicie kubek niekapek już MAMy i to nie bylejaki, bo z tego co sama próbowałam, kubek faktycznie nie kapie, ale pomimo wygodnych rączek i miękkiego, gumowego dzióbka, Jasio nie chce i koniec.
Piszcie mi w komentarzach jak nauczyć samodzielnego picia? Jakie miałyście sposoby i kiedy Wasze maluchy posiadły tą tajemną wiedzę?
Będę wdzięczna za każdą, nawet najmniejszą sugestię, a Wy będziecie twórczyniami wielkiego sukcesu mojego syna 🙂

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.

  • U nas Olek na początku kubek niekapek dostawał do zabawy, żeby się z nim oswoił. Później zaczęłam podawać mu naprzemiennie- raz kilka łyków soczku z butelki, a za chwilę z kubeczka. W końcu sam zajarzył, że jak się ciągnie to też leci i teraz już pije głównie z niego. Sam trzyma, ale całkiem sam się nie napije, bo jeszcze nie kojarzy, mimo że jest ciut starszy od Jasia, że butelkę/ kubeczek trzeba przechylić. Ale Sylwia w ogóle się w niekapki nie bawiła, tylko od razu nauczyła Zuzię pić ze szklanki, co jest jeszcze lepszym rozwiązaniem 🙂 Więc ją podpytaj jak tych cudów dokonała 🙂

  • A zapomniałam dodać, że my mamy kubek niekapek tej samej firmy co butelkę na picie i wygląda dokładnie tak samo, tylko ma dzióbek zamiast smoczka. I jest mniejszy niż ten na zdjęciu. Może to ułatwiło sprawę 🙂 Powodzenia!

  • Tyle, że Janek umiał pić samodzielnie, ale potem mu się odwidziało. Chyba przyjmę strategię Sylwii, bo coś mi się widzi, że prędzej będzie pił ze szklanki (mieliśmy już kilka udanych prób) niż z niekapka. Tyle, że na spacerze, niekapek byłby optymalnym rozwiązaniem.

  • Aniu jestem za olej niekapek i weź się za szklankę. Moim zdaniem ty musisz pić dużo ze szklanki bądź kubka, bo u nas poszło to na zasadzie mama pije z filiżanki to ja też, tata pije z kubka to ja też, tata pije piwo ….. 😀

    • No ze szklanką chyba lepiej pójdzie, tylko jak sobie Sylwia radzisz na spacerach?

    • Normalnie 🙂 Robi postój i wyciąga soczek i… szklankę 🙂 Mnie to bardziej zastanawia ilość spożywanych w ten sposób płynów, bo jak Olek chce pić to bierze kubek i pije bardzo dużo. A Zuzia ze szklanki to tak "na smaka" i wtedy, kiedy mama da 🙂

  • Niekapek to nie jest najlepsze rozwiązanie dla rozwoju aparatu mowy. Dużo lepsze jest picie przez słomkę 😉 I z moich obserwacji wynika, że dzieci chętniej piją właśnie przez słomkę.

    • A to też racja! Przy słomce trzeba zrobić "dziubek" i ssać a to pięknie ćwiczy mięśnie. Ja myślałam, że Olek jeszcze na słomkę za mały, ale ostatnio czytałam gdzieś, że 7 miesięczne dziecię pije, więc też spróbujemy niebawem 🙂

  • Jaśkowi udawało się pić ze słomki, ale on też ma niezwykłą przyjemność w gryzieniu te słomy, przez co bardziej skupia się na podgryzaniu niż na piciu. Ale fakt, chyba pominiemy etap kubeczka i przejdziemy na dorosłe picie.

  • też polecam kubek ze słomką, my mamy taki bidonik z aventu i rzeczywiście słomka miękka w sam raz do gryzienia, ale to nie przeszkadza małemu z niej i pić 😉 i się sprawdza świetnie podczas spacerów, bo słomka się chowa w obrotowej pokrywce. a co do samodzielnego trzymania, to może warto dokupić uchwyt treningowy. ale i tak mi się wydaje, że jak się dziecku będzie pokazywać na czym rzecz polega, to w końcu załapie 😉

  • na spacerach super sprawdza się bidon 🙂

  • zwykły bidon bez słomki, kupuje takie wody mineralne z dziubkiem i Zuzia super sobie radzi 🙂