Mikołajki 2014, to pierwsze świadome Mikołajki Jasia. W tym roku po raz pierwszy byłam świadkiem prawdziwej ekscytacji towarzyszącej rozpakowywaniu prezentów i wybuchów szczerej radości na widok ich kolorowej zawartości 😀

Nie obyło się bez rózgi, w końcu mój Jasio aniołem nie jest…
A oto jak to było u nas:
Nowa garderoba, pięknie ilustrowana książka z kultowymi wierszami dla dzieci, łakocie, owoce, a także nowy mieszkaniec dinozaurowej kolekcji. Mikołaj stanął na wysokości zadania.
Little people to absolutny Jasiowy hit, dlatego nie mogło obyć się bez kolejnych elementów serii małego farmera. Ogródek warzywny, kram, a także traktor i kolejni mali przyjaciele zdecydowani zawładnęły czasem mojego małego szkraba.
A z czego cieszyły się Wasze pociechy?

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.

  • Super. I każde dziecko dostaje kinder jajo – u nas zostały pochłonięte w moment…
    Skąd Mikołaj wziął dinozaura? 🙂

    Zapraszamy do Nas – http://bebuszek.blogspot.com

  • my właśnie na farmę czekamy 😉 super, że Jaś zadowolony z prezentów 😉