Są takie dni, kiedy chęć na coś pysznego bezsprzecznie zostawia rozsądek w tyle. To właśnie wtedy wyciągam z lodówki boczek, bezlitośnie kroję go bidulka na drobne kawałki, smażę i aplikuję organizmowi w przeróżnych, bynajmniej niezbyt zdrowych formach.

Oto one, Kluski brzydule. Niezdrowe, tłuste, ale cholerrrrrnie smaczne:
Składniki na ciasto kluchowe:
  • mąka pszenna
  • jajko
  • ciepła woda
  • szczypta soli

Składniki na okrasę:

  •  cebula
  • boczek
  • szczypiorek
  • kwaśna śmietana
  • świeżo mielony pieprz
W dużym garnku zagotowujemy osoloną wodę. Z mąki, jajka, soli i ciepłej wody robimy gęste, ciągnące się ciasto, tak by kluski, dały się nakładać na łyżkę. Po zagotowaniu, nabieramy porcję ciasta na łyżkę i zanurzamy w garnku z gorącą się wodą (tak jak kluski kładzione). Starajmy się, aby nasze kluseczki były mniej więcej jednakowej wielkości, gdyż tylko wtedy równomiernie się ugotują. Gotujemy na wolnym ogniu ok 8 minut.

 

Na patelni smażymy boczek (nie dodajemy tłuszczu), po wytopieniu boczek przekładamy do miseczki obsmażamy cebulkę. Do cebulki dodajemy wcześniej podsmażony boczek i odcedzone kluski i chwilkę podsmażamy.
Wykładamy na talerz, polewamy śmietaną, posypujemy szczypiorkiem (jedyny zdrowy akcent) świeżo mielonym pieprzem…
…a potem idziemy na 45 minutowy jogging, albo na siłownię, by wyrzuty sumienia nie były, aż tak wielkie :p
Smacznego 🙂
Miewacie swoje ulubione „tuczniki”, którym od czasu do czasu nie potraficie się oprzeć?

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.

  • Czemu te niezdrowe jedzenie jest takie pyszne ???

  • mamy, mamy! 😉 makaron z wedzona szynka, serkiem mascarpone i suszonymi pomidorami, pychotka! a kaloryczne jak nie wiem co! 😉

  • Zrobię te kluchy ! A co 😉

    • Trzymam za słowo 🙂 Koniecznie powiedz jak smakowały. I najlepiej uracz się nimi przed tenisem 🙂