Nie udało mi się zebrać wymaganych 35 komentarzy. Po przeczytaniu dodanych recenzji uznałam,że nie mogę za to karać tych wszystkich, którzy zaangażowali się w konkurs i napisali na prawdę bardzo fajne, chwilami zabawne i wzruszające recenzje. Naginam własne reguły, ale co tam…
Perfumy dla niej wygrywa Grzegorz z Torunia, który ujął mnie swym uczuciem do żony. To cudnie, że tak się kochacie, a ja cieszę się, że wygrana w konkursie powędruje w tak zakochane ręce 🙂
Zapach który jest idealnym zapachem mojej żony. Pachnie tak rano, wtedy gdy wita mnie uśmiechem ciepłym jak bułeczka serwując kubek ulubonego espresso. Pachnie tak wieczorem, gdy zmęczony długim dniem pracy, przewracam się na łóżko, a ona daje mi buziaka. Kocham jej zapach, a pachnie na piątkę i o ile zapach chanel jest dość popularny, to na jej ciele tworzy, zniewalającą, niepowtarzalną mieszankę. Nie znam się na tych nutach, nie wiem co to ylang-ylang, drzewo sandałowe (choć tutaj mogę sobie to jakoś po męsku wyobrazić, byleby drzewo nie miało iałych skarpetek) itp. Jedyne co wiem, to róża majowa. To ma żona właśnie, która w tym kwitnącym miesiącu została urodzona i od tej pory fruwa niczym anioł, snując tę energię, która daje mi siłę do wszystkiego co dzieje się każdego dnia.

Perfumy dla Niego wygrywa Aniela z Częstochowy, która rozbawiła mnie swobodnym rymem, sprytnie splątanym w dość figlarną recenzję.
Mała czarna to sukienka, Słodka, mała jak wisienka, Wewnątrz zamiast pestki dusza, Co bez trudu mężczyzn skrusza. Gdy tak pachnę małą czarną, Małą czarną mając na się, Trzy jej nuty zapachowe, Nucą trele wszystkich zmysłom. I choć ciężki, choć męczący, Dziurę w nosie wciąż drążący, To, to zapach ukochany, Mój, męża i mej mamy 🙂

Pocieszajka wędruje w ręce Marty z Poznania, za bardzo trafną (moim zdaniem) recenzję jednego z moich ulubionych zapachów.
Gdyby Jackie Kennedy lub Carrie Bradshaw miałyby wskazać swoje ulubione, najpiękniejsze perfumy, jestem pewna, że ich wybór byłby taki jak mój. Powąchałam i od razu się zakochałam. To była miłość od pierwszego wejrzenia i dziś, po kilku latach, mogę przyznać, że miłość ta nie przeminęła z wiatrem czy z którymś kolejnym psiknięciem. Chloe, bo to o tych boskich perfumach mowa, zdobyły moje serce. Czym? Lekkością i dziewczęcością, polnymi kwiatami i latem w pełni. Moja skóra skropiona Chloe pachnie tak cudownie -jak gdyby była rozgrzana słońcem i ciepłem. Może odrobinę także Nowym Jorkiem, stolicą świata, bo w końcu dziewczyna Chloe to dziewczyna z miasta, pewna siebie i odważna. Perfumy Chloe są kwiatowe i zmysłowe, ale dla mnie – bardzo eleganckie. Pasują i do dżinsów połączonych z luźnym kardiganem, i do ekskluzywnej wieczorowej sukienki. To perfumy idealne!

Gratuluję i smucę się jednocześnie, że nie mogę nagrodzić wszystkich. Obiecuję, że to nie ostatni konkurs u mnie na blogu.
Zwycięzców proszę o wysłanie mi adresów TUTAJ, na które mam przesłać nagrody.
Dziękuję za zabawę…

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.

  • eee, ale pzrecież w regulaminie stoi, że: Nagrody będą przyznawane drogą losową spośród nadesłanych prawidłowych odpowiedzi. Zdobywcami nagrody w Konkursie są Uczestnicy, którzy: w czasie trwania Konkursu wykonają podane powyżej zadania.

    • Tak jak napisałam, naginam własne reguły, bo w przeciwnym razie musiała bym konkurs, ze względu na niewystarczającą ilość zgłoszeń odwołać.

  • Bardzo dziękuję za wyróżnienie 🙂 Dane już wysłałam.
    Gratulacje dla zwycięzców!