Moja fascynacja nowym sprzętem coraz bardziej zyskuje na sile. Z takim pomocnikiem w kuchni, nawet najbardziej skomplikowane potrawy są proste jak bułka z masłem, dlatego tym razem zdecydowałam się na uwielbiane przeze mnie pierogi ruskie.

Wobec aktualnej sytuacji u naszych wschodnich sąsiadów przepis na ruskie, może wydawać się sporym nietaktem, jednak tak jak ryba po grecku ma niewiele wspólnego z Grecją, tak pierogi ruskie również ruskimi są tylko z nazwy, dlatego bez zbędnych ceregieli raczę nimi swe spragnione pierogowego smaku podniebienie. Mniam…
Składniki:
  • Ugotowane ziemniaki ok. 10 sztuk (średniej wielkości)
  • Twaróg 550 g (tłusty lub półtłusty)
  • Średniej wielkości cebula
  • Masło
  • Przyprawy: sól, pieprz, suszona mięta, gałka muszkatołowa

Ciasto:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • Łyżka miękkiego masła
  • Gorąca woda
  • Sól

Sposób przygotowania:

Ciasto na pierogi wyrobiłam w robocie, jeśli jednak nie posiadacie takowego w swoich kuchennych szpargałach, do dużej miski wsypcie mąkę, sól (sporą szczyptę), dodajcie masło i stopniowo dolewajcie wodę, tak by ciasto zaczęło odklejać się Wam od ręki. Ciasto musi być wyrabiane dokładnie, by stało się miękkie i elastyczne. Gotowe owińcie w folię spożywczą i zostawcie ok. 15 minut, aby odpoczęło.
Na masełku zeszklijcie cebulę. Ugotowane ziemniaki i twaróg przepuście przez praskę. Ja posłużyłam się maszynką do mielenia mięsa i mężulkiem, który dzielnie pomagał mi przy pierogowaniu. Rozgniecione składniki porządnie wymieszajcie, a następnie dodajcie przyprawy (do smaku) i zeszkloną cebulkę. Polecam dodanie suszonej mięty, która nie jest tu bynajmniej składnikiem obowiązkowym, ale na prawdę nadaje bardzo fajnego smaku.

Z cienko rozwałkowanego ciasta wycinajcie krążki, nadziewajcie masą twarogową, a następnie dokładnie zlepiajcie brzegi (ja stosuję zaklejanie na świderkę). Pierogi gotujemy w osolonej wodzie i wyjmujemy ok. minutę po wypłynięciu na wierzch.

Gotowe pierogi możemy podsmażyć na patelni i serwować z kwaśną śmietaną i pieprzem ziołowym, ja jednak uwielbiam ich tradycyjną formę podania okraszoną podsmażoną na maśle cebulką. Kalorii od groma, ale raz nie zawsze…

Smacznego :)A jakie są Wasze ulubione pierogi?

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.

  • Ależ pięknie ulepione, ja tak nie umiem.

  • Techniki lepienia nauczyła mnie moja babcia, potem umiejętność pielęgnowała mama. To nic trudnego, ale nie umiałabym opisać jak tak zakleić pieroga 🙂

  • Śliczne warkoczyki… właśnie namawiam Pana K na zrobienie 🙂 ja to antytalent pierogowy… ale on.. całkiem nieźle sobie radzi 🙂 Smacznego

  • Pierożki ruskie są bardzo smaczne – choć to na pewno kwestia gustu. Świetnie napisany wpis, bardzo rzeczowo jak zrobić te przepyszne zdanie. Sama często robię takie dania i polecam wszystkim takie do spróbowania z skwarkami http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-pierogi-ruskie-ze-skwarkami/

    Pozdrawiam i czekam na kolejne przepisy