Luksus kojarzy się z cudownymi wrażeniami dotykowym i np. delikatnością jedwabiu, miękkością kaszmiru, ciepłem pereł. To podkreśla wyjątkowość zmysłu dotyku w doświadczeniu człowieka. Jest to szczególnie ważne w przypadku dzieci, dla których ciepły dotyk bliskiej osoby to luksus, gwarantujący im prawidłowy rozwój.

Dotyk zawiera się w każdej czynności wykonywanej przy dziecku – w kąpaniu, przebieraniu czy karmieniu. Natomiast ten, który ma pomagać mu w rozwoju musi mieć odpowiednią jakość. Możliwość doświadczania dotyku rodzica i dotykania dobrej jakości zabawek, daje dziecku szansę na pełny, prawidłowy rozwój. Do stymulacji rozwoju poprzez dotyk można wykorzystać kąpiel, czynności pielęgnacyjne i ubieranie, ale przede wszystkim wspólną zabawę. Dzięki przytulaniu, dotykaniu, masowaniu, głaskaniu itp. można również wzmacniać więź z dzieckiem. Ciepły dotyk daje dziecku poczucie bezpieczeństwa oraz buduje zaufanie do najważniejszych w jego życiu osób.
Żeby dotyk był źródłem pozytywnych wrażeń i aby stymulował rozwój dziecka, rodzic musi dopasować typ i intensywność swojego dotyku do jego nastroju, zainteresowania i stopnia pobudzenia. Dziecko uczy się wówczas okazywać swoje zadowolenie z tego, że jest dotykane i przytulane, poprzez patrzenie na rodzica, dopasowywanie swego ciała do jego dotyku, okazywanie radości i ożywienia. Ważne, aby ruchy rodzica były spokojne, płynne, delikatne, ale obejmujące jednorazowo całą partię ciała (np. głaskanie pleców jednym płynnym ruchem od karku do okolicy krzyżowej).
Pierwszą zabawą dotykową z dzieckiem jest wykorzystanie odruchu chwytnego noworodka poprzez „podawanie” mu do dłoni swojego palca, na którym może zaciskać paluszki. Jest to niezwykle emocjonalny gest dla rodzica i dziecka, dlatego najwięcej zdjęć ilustrujących okres noworodkowy ukazuje ten właśnie wyjątkowy moment. Ponadto przyspiesza to moment „otwarcia dłoni”, który następuje około 3 m. ż. oraz przygotowuje do intencjonalnego chwytania, czyli dalszego rozwijania dotyku.

 

W każdej sytuacji, w której rodzic może trzymać rączkę malucha w swojej dłoni, pomaga dziecku w rozwoju, a zarazem dostarcza sobie i jemu dużo przyjemności. Rodzic może subtelnie zacisnąć małą rączkę pomiędzy swoimi dłońmi, będzie delikatnie masować lub zginać każdy paluszek a na koniec uciskać wnętrze maleńkiej rączki swoim kciukiem. Zabawy paluszkowe (tzw. „kosi – kosi”) to odpowiedź na autentyczną potrzebę dziecka. Jak bardzo to lubi widać, gdy wkłada rączki do ust opiekuna i śmieje się radośnie , gdy on je nie tylko całuje, ale też zaciska między wargami. Równie dobrze maluch reaguje na odwrotną sytuację, kiedy to palce rodzica wędrują po jego ciele, zatrzymując się w określonych punktach, masując je i łaskocząc, czyli dając mu odczuć tzw. dotyk punktowy . Uzupełnieniem tego są zabawy ze wskazywaniem części ciała dziecka. Dotykanie rączką dziecka jego główki z pytaniem „gdzie masz g łowę?” to ciekawe doświadczanie jednocześnie dotyku rodzica i własnego.

 

Dotyk ze smysłowego ewoluuje w kierunku odczuć głęboko osobowych, kiedy maluszek może w trakcie kontaktu obserwować rodzica w pozycji „twarzą w twarz”. Rodzic dotykając i głaszcząc dziecko mówi do niego i obserwuje jego reakcje. Musi jednak robić przerwy pomiędzy jednym zdaniem a drugim, pozwalające dziecku zareagować (np. uśmiechem). Dzięki temu maluszek uczy się odpowiadać na głos, poprzez grymas zadowolenia na twarzy, poruszanie rączkami, celowe patrzenie na twarz mówiącego i ogólne ożywienie. Takie interakcje to wysiłek dla dziecka dlatego należy mówić do niego, kiedy jest wypoczęte i aktywne. Zachęca to dziecko do interakcji z osobą znaczącą, w tym kontaktu wzrokowego, co jest podstawą rozwoju bardziej złożonych interakcji społecznych w przyszłości.

 

Kiedy dziecko już samodzielnie chwyta i dotyka różne przedmioty, rodzic także może włączać się w te zabawy, czyniąc je pełniejszymi i bardziej rozwojowymi. Pierwsze jego zadanie polega na podawaniu zabawek, które maluch celowo wyrzuca, żeby obserwować ciekawe dla niego zjawisko „jest – nie ma”. Naprzemienne naciskanie piszczków i szeleścików w zabawkach oraz badanie różnych faktur tworzyw z jakich są wykonane, to wspaniała nauka eksploracji świata dostępnego poprzez dotyk. Po wielu takich miłych doświadczeniach dotykowych maluch chętniej zabierze się do manipulowania zabawkami i przedmiotami oraz będzie zainteresowany nauką, bo od dawna przeżywał przyjemność bycia odkrywcą.


*Wpis powstał we współpracy z marką Fisher Price.

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.