Wczoraj odbyło się spotkanie prasowe marki Britax, na którym został opublikowany ogólnoeuropejski raport „State of Safety” na temat postaw rodziców w kwestii bezpieczeństwa dzieci w podróży. Raport jest opracowaniem badania, w którym wiosną 2015 roku wzięło udział 4500 rodziców z 6 europejskich krajów: Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii oraz Polski.

Rodzice z Europy pod lupą!

Ogólnoeuropejskie badanie Britax pokazuje skalę dezorientacji
w temacie bezpiecznego przewożenia dzieci samochodem

Opublikowany przez BRITAX raport „STATE OF SAFETY” nie pozostawia wątpliwości – mimo, że zdaniem 50% rodziców ankietowanych w ogólnoeuropejskim badaniu firmy wypadki samochodowe są największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa ich dzieci, to właśnie sami rodzice zaskakująco często podejmują decyzje, które znacząco to zagrożenie zwiększają.

Britax, jako światowy lider i innowator w dziedzinie dziecięcej mobilności, do zapewnienia bezpieczeństwa dzieci podczas podróży przykłada nadzwyczajną wagę. Dlatego przeprowadzone przez firmę badanie, obejmujące grupę ponad 4 500 rodziców z sześciu różnych krajów europejskich*, miało na celu jeszcze lepsze poznanie potrzeb i postaw rodziców w tym względzie. Założeniem badania było również zrozumienie, co leży u podstaw podejmowanych przez rodziców decyzji, kluczowych dla bezpieczeństwa ich dzieci, a także czy czują się oni wystarczająco dobrze poinformowani i pewni, dokonując tak ważnych wyborów.

Wyniki badania okazały się nierzadko zaskakujące – od stwierdzonych podstawowych braków wiedzy na temat zasad wyboru fotelika dla dziecka, czy obowiązujących w tym względzie przepisów, po wręcz niebezpieczne zachowania rodziców, praktykowane podczas prowadzenia samochodu z małym pasażerem na jego pokładzie. Nie mniej intrygujące okazały się także różnice w postawach rodziców w zależności od badanego kraju.

Pierwszy fotelik po narodzinach dziecka?

*W Polsce, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Hiszpanii i Szwecji

Znaczące różnice między rodzicami różnych narodowości można zaobserwować już w momencie zakupu fotelika samochodowego. Niemcy w większości dokonują go przed upływem drugiego trymestru ciąży. Francuzi, Szwedzi i Hiszpanie decydują się na ten krok w trzecim trymestrze. Część Brytyjczyków (17%) kupuje fotelik już na początku ciąży. Mimo obowiązującej w większości krajów UE regulacji dotyczącej obowiązku posiadania fotelika samochodowego w drodze ze szpitala do domu, nadal prawie jedna czwarta (24%) rodziców kupuje fotelik dopiero po narodzinach dziecka. Z taką sytuacją mamy do czynienia także w Polsce, gdzie prawie połowa rodziców (48%) kupuje fotelik dopiero po narodzinach potomka. W szpitalu, w którym rodziłam Jasia była twardo przestrzegana zasada, że dziecko oddane zostaje rodzicom dopiero wtedy, gdy Ci na oczach pielęgniarki umieszczą maluszka w przyniesionym na oddział foteliku. Tak niewiele trzeba, by podnieść stopień bezpieczeństwa w tym właśnie względzie.

info1-1024x460

Rodzice nie tylko bagatelizują rolę fotelika samochodowego, ale obowiązek jego posiadania traktują z przymróżeniem oka.

Mamy więcej czasu spędzają na wybór idealnego łóżeczka niż przedmiotu, który faktycznie może uratować życie dziecka. Zresztą, nawet jeśli nie będziemy rozpatrywać wyboru fotelika w kwestiach czarnowidztwa, to przecież chodzi też zwyczajnie o wygodę naszego maluszka, który większość czasu w trakcie jazdy będzie sobie przesypiał. Dlatego dobrze byłoby gdyby fotelik był nie tylko bezpieczny, ale też wygodny. Statystyki są miażdżące, zresztą sami popatrzcie.

info2

Mimo, że dopasowanie pierwszego fotelika może być trudnym zadaniem, tylko nieco ponad jedna trzecia rodziców (38%) skorzystała w tym zakresie z profesjonalnej pomocy. Równie trudna okazała się decyzja o zmianie fotelika na większy. Prawie jedna piąta badanych (17%) rodziców przyznaje, że nie wie, kiedy powinni wybrać kolejny fotelik dla swojego dziecka. 23% ankietowanych dokonałoby tej zmiany w niewłaściwym momencie tylko dlatego, że pojawiło się kolejne dziecko lub by uzyskać więcej miejsca w samochodzie (21%).

Szwedzi bez fotelika, Polacy z dzieckiem na kolanach

Jeszcze bardziej niepokojący jest fakt, że jedna trzecia badanych (33%) otwarcie przyznaje, że pozwala swoim dzieciom podróżować w ogóle bez odpowiedniego fotelika (najczęściej Szwedzi, prawie 43%). Większość (44%) zdecydowała się na taki ruch ponieważ w danym momencie nie miała „pod ręką” żadnego lub odpowiedniego fotelika dla swojego dziecka, a część ankietowanych przyznała, że nie umiała go po prostu właściwie zamontować. Najrzadziej takie ryzyko podejmują Polacy (27% badanych). Jednak wśród tych, którym zdarzyło się przewozić swoją pociechę bez fotelika, 12% przyznało, że miało to miejsce ponad 20 razy.

W niektórych wypadkach wyniki badania są dowodem na istnienie przepaści pomiędzy najlepszymi wzorcami postępowania, dla zapewnienia bezpieczeństwa dzieci na każdym etapie podróży, a faktycznymi zachowaniami rodziców:

  • Prawie co dziesiąty rodzic (9%) przyznaje, że nie sprawdzał przed zakupem czy fotelik pasuje do jego samochodu. Aż 19% szukało wskazówek na ten temat
    w Internecie, ale fizycznie nie sprawdziło dopasowania fotelika do auta.
  • Niemal jedna piąta europejczyków poświęca więcej czasu na znalezienie nowego telefonu czy tabletu, niż odpowiedniego fotelika samochodowego dla swojego dziecka. Aż 67% badanych przeznacza na ten cel także więcej pieniędzy.
  • Jedna piąta rodziców wydała na pierwszy fotelik mniej niż 70 euro – w Polsce ten odsetek wyniósł 36%.
  • 31% rodziców przyznaje, że podróżując z dziećmi zdarzyło im się przekroczyć dozwoloną prędkość. Częściej robili to mężczyźni niż kobiety (38% vs 25%). Podobnie postąpiło 30% polskich rodziców.
  • 16% badanych rodziców prowadząc samochód z małym pasażerem na pokładzie rozmawia także przez telefon. W Polsce do takich praktyk przyznało się 24% badanych, co daje drugie po Szwecji miejsce w Europie.
  • Niechlubne pierwsze miejsce Polacy zajęli w kwestii prowadzenia samochodu z dzieckiem na kolanach. Postąpiło tak aż 14% Polaków, przy europejskiej średniej wynoszącej 9%.

Polacy nie lubią wyrzucać pieniędzy na pierdoły?

Dlaczego zatem, chętniej kupujemy nowe elektroniczne gadżety, które bezlitośnie kradną nasz wolny czas niż bezpieczny i solidny fotelik, który jest inwestycją w bezcenne zdrowie i życie naszego największego skarbu? Najwięcej, bo niemal jedna trzecia przebadanych Europejczyków kupuje fotelik w granicach 300-600 zł. Polacy poświęcają na ten wydatek mniej niż 300 zł 🙁 Mniej niż 300 zł inwestujemy w życie lub zdrowie naszego dziecka.

info3

Myślę, że wynika to z przeświadczenia, że kampania profetelikowa jest trochę na wyrost i służy wyłącznie wyszarpaniu pieniędzy z kieszeni. Oby tak myślący, nigdy nie musieli przekonać się na własnej skórze jak bardzo się mylą…

(Dez)informacja prawna

Ważny wniosek wynikający z przeprowadzonego badania to fakt, że rodzice nie czują się odpowiednio zorientowani w kwestii najnowszych technologii zapewniających bezpieczeństwo dzieciom w samochodzie. Prawie połowa respondentów (44%) nigdy nie słyszała o ISOFIX – systemie mocowania fotelików na siedzeniach samochodowych – lub nie w pełni rozumie, jakie korzyści płyną z jego stosowania. Podobnie niewystarczająca (na poziomie 51%) jest świadomość obowiązywania regulacji i-Size – europejskiego standardu bezpieczeństwa określającego zasady stosowania fotelików samochodowych do 15 miesiąca życia, mimo, że regulacja weszła w życie w lipcu 2013 roku.

Oczywiste jest, że bezpieczeństwo dzieci, zwłaszcza podczas podróży samochodem, jest dla każdego rodzica niezwykle ważne. Mimo to, jak pokazują nasze badania, wciąż mniej lub bardziej świadomie podejmują oni w tej materii znaczące ryzyko.” – komentuje Paul Gustavsson, CEO Britax Group Limited. „Często dzieje się tak dlatego, że rodzice czują się przytłoczeni rozbudowaną ofertą rynkową lub zdezorientowani w obliczu obowiązujących przepisów. Oznacza to potrzebę podjęcia przez całą branżę działań na rzecz uproszczenia kwestii związanych z bezpieczeństwem dzieci w podróży. Raport Britax „State of Safety” jasno pokazuje obszary, w których powinniśmy pomóc rodzicom wyeliminować pozornie niewielkie ryzyka, które mogą mieć znaczący wpływ na życie ich rodziny” – dodaje.

Metodologia badań

Badania do raportu „State of Safety” na zlecenie firmy Britax przeprowadziła w marcu 2015 r. firma Research Now specjalizująca się w badaniach internetowych, ankietując ponad 4500 rodziców dzieci w wieku od 0 do 11 lat z Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Hiszpanii, Polski i Szwecji. W każdym z tych krajów przebadano przynajmniej 500 respondentów, zaś w Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech ponad 1000. 40 % respondentów w każdym kraju stanowili rodzice dzieci w wieku od 0 do 4 lat.

 

Zdjęcie ze strony http://testyfotelikow.pl/

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.