Tak się zaczyna pierwsza przygoda. Myję zęby, bo wiem dobrze o tym, kto ich nie myje ten ma kłopoty. Bo to bardzo ważna rzecz, żeby zdrowe zęby mieć.

Tymczasem z najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że statystyczny polski trzylatek ma aż trzy zepsute zęby. Polskie sześciolatki mają próchnicę częściej niż ich rówieśnicy w Ugandzie czy Wietnamie. Co dziesiąty polski siedmiolatek nigdy nie zasiadł na fotelu dentystycznym!!! a aż 92 proc. nastolatków i 99 proc. dorosłych ma próchnicę.

 

Jeśli nie wiesz jak zabrać się do wyrobienia w dziecku ząbkowego rytuału, poniżej podaję kilka sprawdzonych sposobów na ułatwienie Ci tego zadania:
  • Myj ząbki razem z dzieckiem. Pozwól maluchowi, aby i Tobie umyło kiełki.
  • Umyjcie ząbki pluszakom
  • Na rynku jest ogromny wybór zachęcających do mycia past i szczoteczek. Te najbardziej odjechane mogą świecić i tańczyć, co z całą pewnością przypadnie do gustu nawet najbardziej opornym maluchom.
  • Nic nie umila codziennych czynności tak jak wspólne śpiewanie przy lustrze, głupiutkie miny mile widziane
  • Czytajcie książeczki i oglądajcie filmiki o ząbkowej tematyce.
  • Śmiejcie się lub nie, ale w naszym przypadku sprawdza się moje przemawianie do Jasia w imieniu jego mytych ząbków. „Dziękujemy Ci Jasiu, jesteśmy takie czyściutkie”, albo „Umyj jeszcze mnie, jestem tam, na samym końcu” rozśmiesza moje dziecko do łez i sprawia, że myciu nie ma końca.
  • Idealne są też zawody pt. „Kto lepiej umyje ząbki”. Oczywiście Jasio jest nie do pokonania.
  • Dla starszych dzieci idealnie sprawdzą się klepsydry, które odmierzają zalecane 3 minuty dokładnego szczotkowania.
  • Nagradzaj malca za dobrze wykonaną „robotę”.
  • Porozmawiaj o konsekwencjach nie dbania o ząbki, ale nigdy, przenigdy nie strasz dziecka dentystą.
Mycie zębów powinno być rutyną i odbywać się zawsze o tej samej porze po określonych czynnościach, np. po kąpieli. Ząbki rosną u dzieci  w indywidualnym tempie, dlatego nie warto dokonywać porównań. Konsultacji z pediatrą lub z dentystą dziecięcym wymaga jednak brak uzębienia u półtorarocznego szkraba. Nie martw się jeśli Twój 9 miesięczny maluch jeszcze nie ich ma zębów, nawet jeśli 3 miesięczna córa Twojej koleżanki ma je już od dawna.Najczęściej pierwszymi ząbkami są dolne jedynki, ale też nie w każdym przypadku. Kolejne zęby, wyrastają po około 2 tygodniach i są to zazwyczaj górne jedynki. Następnie wyrzynają się dwójki na dole i u góry, a pod koniec pierwszego roku życia, pierwsze zęby trzonowe. Drugi rok życia zazwyczaj obfituje w pojawienie się trójek, kłów i reszty trzonowych. Nie trzeba się denerwować, jeśli maluszek ząbkuje później niż w odgórnym schemacie.

Wraz z pojawianiem się pierwszych zębów warto zaopatrzyć się w pierwszą szczoteczkę do ząbków. Bezwzględnie należy pamiętać aby wybierać szczoteczki z miękkim i delikatnym włosiem.  

Mleczaki należy myć przynajmniej dwa razy dziennie – rano i wieczorem, z użyciem odrobiny pasty do zębów. Pastę można wetrzeć w włosie szczoteczki, aby dziecko jej od razu nie połknęło.

Mamo, tato bądź mi dobrym przykładem chcę widzieć jak Ty myjesz zęby!  

Pierwsze mycia warto wykonywać jeśli dziecko znajduje się w pozycji pół leżącej, najlepiej na naszych kolanach. Pozycja ta umożliwia nam utrzymywanie kontaktu wzrokowego z dzieckiem i porozumiewanie się z nim. W tej pozycji nóżki będą poruszać się w różne strony, a dziecko pozostanie z nami. Rączki delikatnie podtrzymujemy naszą wolną ręką. Warto rozpocząć mycie od przednich zębów i stopniowo przesuwać szczotkę do tyłu. Wkładanie dziecku od razu szczotki w głąb buzi może spowodować jego sprzeciw. Pamiętajcie, nic na siłę!!! Trzeba także uważać podczas manipulowania na wysokości tyłu języka, ponieważ dzieci maja silny odruch wymiotny.

KILKA ZASAD  

Nie czekajmy z myciem zębów do późnego wieczora, aby dziecko nie było zbyt zmęczone. Najlepiej mycie zębów wdrażajmy od razu po kolacji.

Nie biegajmy za dzieckiem ze szczoteczką, posadźmy je w krzesełku do karmienia lub na nocniczku, aby dziecko skupiło się wyłącznie na myciu zębów.

Przestrzegajmy zasady, że po wieczornym myciu ząbków nie serwujemy maluszkom żadnych posiłków i napojów słodzonych cukrem.

Bądźmy cierpliwi. Nie od razu Rzym zbudowano.

Pamiętajmy, że najlepszym sposobem na naukę jest zabawa, dlatego postarajmy się, aby nasze dziecko polubiło cowieczorny, szczoteczkowy rytuał.

Więcej na:

* Wpis powstał w ramach kampanii informacyjnej „Zachęć swoje dziecko do mycia zębów”.

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.