Kobiety od zawsze były i są grupą szczególnie narażoną na dyskryminację i wykluczenie społeczne. Nas od zawsze się o zdanie nie pyta. Nawet w naszej własnej sprawie. Przemoc wobec kobiet (tak i fizyczna jak i psychiczna) była i nadal jest instrumentem sprawowania nad nami władzy. Istnieje wiele przykładów krajów, w których nierówność kobiet w wielu aspektach, sankcjonowana jest przez politykę państwa, prawo czy praktyki społeczne. Z rąk swoich partnerów, rok w rok ginie więcej kobiet niż umiera ich na raka, malarię czy ginie w nieszczęśliwych wypadkach komunikacyjnych. W XXI wieku, dwa miliony dziewczynek zagrożonych jest rytualnym obrzezaniem, a co trzecia kobieta w ciągu swojego życia doznaje przemocy, jest ofiarą gwałtu lub innego poniżającego ją traktowania. W XXI wieku też, banda politycznych fanatyków religijnych chce pozbawić nas naszego podstawowego prawa. PRAWA WYBORU!!!!

Kobiety!!! Długo walczyłyśmy o swoje prawa!!! Dlaczego teraz mamy sobie pozwalać na ich odebranie?

Równość kobiet i mężczyzn usankcjonowana została wieloma międzynarodowymi dokumentami i są to m.in. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, Konwencja w Sprawie Likwidacji Wszelkich Form Dyskryminacji Kobiet, Deklaracja o Eliminacji Przemocy Wobec Kobiet itp. Ostatnia z nich mówi o tym, że państwa mają obowiązek podejmowania działań zmierzających do zapobiegania oraz ścigania i karania aktów przemocy wobec kobiet, bez względu na to, czy sprawcą jest osoba publiczna, czy prywatna. Prawa, procedury i traktaty są użyteczne wtedy i tylko wtedy, gdy są odpowiednio i rozważnie wprowadzane w życie. Nie są indywidualnym poglądem partii sprawującej władzę, postawą dyktowaną przez jakąkolwiek religię, nakazem będącym zgodnym z sumieniem tylko jednej ze stron. Nie mogą być oparte na przesłankach dyktowanych przez bandę niedouków, którzy za nic mają dobro czy jakiekolwiek wartości ogółu, a zależy im wyłącznie na poparciu pewnych środowisk, z którymi jako istota myśląca nie chcę mieć nic wspólnego. Prawa Kobiet, ale też prawa człowieka, przestają być pustymi słowami, od momentu kiedy rządy, społeczeństwa i pojedyncze jednostki zaczynają w nie wierzyć i je respektować. Prawa, procedury i traktaty, gwarantują ochronę kobietom, tylko wtedy jeśli są racjonalnie egzekwowane, władza natomiast musi być nieodzownym instrumentem ich przestrzegania. Ostatnie wydarzenia ukazują tragiczną sytuację naszego kraju, w którym przyszło się nam zmierzyć z prawdą, że władza to za mało, gdy sprawuje ją banda otępiałych karierowczyków, którzy fundują nam powtórkę z krucjat, tylko i wyłącznie po to, by przypodobać się pozbawionemu zdroworozsądkowego oglądu sytuacji klerowi. Decyduje o nas kawaler o niepewnej orientacji seksualnej, banda podstarzałych frustratek, które czasy płodności mają już dawno po menopauzie, grono starszych panów, którzy prawdy moralne czerpią z ambony, a nie z własnej czaszki czy choćby sumienia i cała armia „polityków”, którzy dla stołka dali by się spalić, wbrew własnym poglądom.

Smoleńsk to jedno, podatki to drugie, 500 + (którego jestem przeciwnikiem) czy zakaz handlu w niedziele, a i wiele innych, to punktu programu, które choć kontrowersyjne i w moim mniemaniu nie zawsze słuszne, mogę przełknąć i prędzej czy później się z nimi pogodzić, ale wara mi KURWA od mojej macicy!!! WARA!!! To swoiste naruszenie mojej nietykalności osobistej, na którą ja kobieta nie pozwolę. Nie pozwalam by blisko trzysta obcych paluchów grzebało w moich trzewiach i decydowało o części ciała, która jest moja i tylko moja.

Drogi wierzący

Nie roztrząsam czy Twoja postawa jest bardziej czy mniej moralna od mojej. W końcu chcesz zmusić zgwałconą dziewczynkę do zmarnowania sobie życia. W końcu pozwalasz osierocić dziecko, którego matka nie przeżyje porodu. Pozwalasz na owoc kazirodczej miłości ojca do córki, czy wreszcie wydanie na świat dziecka bez większości narządów, dla którego jedynym „wspomnieniem” z życia ziemskiego będzie uczucie krążącej w żyłach morfiny, która ułatwi mu bolesną agonie. No cóż, widocznie jestem potworem, który myśli bardziej o tym, co przez resztę długich lat po krótkiej chwili „życia” takiego dziecka będzie czuła jego matka. Widocznie jestem potworem, który myśli o latach spędzonych w domu dziecka istoty, której z racji bycia owocem kazirodztwa nikt nie pokocha. Jestem potworem, który nie chce, by ktokolwiek rodził dziecko, które przypomina mu o traumie (o ile nie jest na gotowy) i z racji bycia dzieckiem absolutnie niechcianym (owocem gwałtu), całe swe życie przeżyje z tymże właśnie statusem na swoich barkach.

Myślę,

że się kiedyś opamiętasz. Że spojrzysz na kobietę, jak na kogoś więcej niż bezmyślny inkubator. Pamiętaj świat nie jest tylko czarny i biały, a Twoje poglądy mogą mieć tragiczne skutki, cofając nas do czasów średniowiecza. Nie, nie jestem za aborcją na zasadach równorzędnej z innymi, metodami antykoncepcji. Tak wiem, że w łonie matki rozwija się żywy organizm i w normalnych warunkach należy wziąć za niego odpowiedzialność, nawet wtedy gdy jest najbardziej niespodziewanym prezentem od losu. Wiara, Bóg, Kościół i wszystko inne co stanowi sens istnienia ludzi wierzących, to symbol sam w sobie, pewne uproszczenie, służące wytworzeniu w ludziach moralnych postaw, które w założeniu miały ochronić ludzkość od samozagłady. Ależ to paskudne, że  my ludzie musieliśmy stworzyć sobie dekalog, którego pod groźbą najwyższej kary, musimy przestrzegać.

Idea ta, jak każda inna wielka idea, wymknęła się spod kontroli wielu w nią wierzących, którzy zapatrzeni w katechizm, zapomnieli o istnieniu zdrowego rozsądku, postępu cywilizacyjnego, zmiany obyczajów, różnic kulturowych itp. Zamienili się w dyktatorów własnych spotworniałych idei, które podzieliły ludzi na trzy grupy: buntowników, którzy myślą zamiast wierzyć, wierzących, którzy wierzą zamiast myśleć i pośrednich, którzy potrafią to i to, ale jest ich zbyt mało, by mogli obronić dobre imię wyznawanej religii. Zatem…

* Żyj życiem, dając innym żyć. Spokojni są panami życia. Słyszą, widzą i milczą. Śpią dobrze, bo się nie szamoczą. Żyją długo, albowiem kultywują spokój wewnętrzny.
Mają wszystko co trzeba, bo nie zabiegają o rzeczy zbędne lub cudze. Zachowują serce spokojne, bo nie przejmują się niczym.

Obudź się

Zanim na własne życzenie zgotujemy sobie realne piekło tu na ziemi. Obudź się, zanim świat wykreowany na nienawiści do odmienności zarówno fizycznej jak i poglądowej stanie się tak nieznośnym miejscem, że jedyne co będziemy mogli zrobić to pozabijać siebie nawzajem. Jesteśmy tego bardzo bliscy!!!

Przyłącz się do #czarnyprotest. Pokażmy, że chcemy mieć wybór.

* Baltasar Gracian y Morales

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.

  • w pełni się z Tobą zgadzam. Jeśli nie popieram aborcji, to się jej nigdy nie poddam, ale nie ingeruję w życie tych, którzy są zmuszeni, by się jej podjąć. tyle w temacie.

  • Smutne. To cholernie smutne, że wierzący chcą uzurpować sobie prawo do decydowania o innych.
    Pomijam już, że to cholerni hipokryci. W ramach wiary regularnie łamią przykazania.
    Pomijam też, że robią nalot na Żydów jak gestapowcy, nalot na kobiety niczym baron-gwałciciel…
    Szczękę zbieram po wczorajszym,..

  • Temat ciężki i czuję, że ta dyskusja będzie trwała jeszcze bardzo długo. Tylko pytanie… jaki będzie tego efekt końcowy?