Muszę przyznać, że książeczkami zaraziłam się od blogujących mam. Oczywiście, czytać chciałam, ale uważałam że moje dziecię jest jeszcze za małe. I owszem jest, ale nie zmienia to faktu, że staram się przyzwyczajać go do wieczornego książeczkowania. Co więcej, kolorowe, dzidziusiowe podręczniki przeglądamy w każdym momencie, gdy mojego syncia dopadnie codzienna nuda.

Ostatnimi czasy, hitem stały się kolorowe książeczki z ruchomymi oczkami, które uczą dzieci kojarzenia obrazka z prezentowanym zwierzakiem. Jaś jest na etapie, zachłyśnięcia umiejętnością otwierania i zamykania okładki, ale widzę także, że kolorowość ilustracji wzbudza w nim niezwykłą ciekawość.
W swej kolekcji, posiadamy dwie książeczki tej serii: Kim jestem? W dżunglii…
…oraz, Kim jestem? W oceanie.
W Dżungli, zapoznamy się z sympatyczną zebrą, tygrysem, żyrafką, wężem,oraz bajecznie kolorową papugą.
Zabawa z książeczką, polega na zgadywance. Strona poprzedzająca zwierzątko, przedstawia jakieś charakterystyczne cechy delikwenta. W przypadku zebry są to pasy.
Następna strona stanowi ilustrowaną odpowiedź na wcześniej zadane pytanie, Kim Jestem?
Ocean, nie mniej interesujący, kryje w sobie uśmiechniętego rekina, rybkę, kraba, ośmiornicę oraz wieloryba.

 

A wszystkie wodne zwierzątka, spoglądają na nas swoimi wesołymi, rozbieganymi oczkami.
Już nie mogę się doczekać, chwil kiedy oprócz oglądania Jasio z uśmiechem od ucha do ucha, będzie wykrzykiwał nazwy poznanych w książeczkach stworków.
Ta śmieszna książeczka do zabawy i nauki
zapewni Ci rozrywkę przy poznawaniu nowych
przyjaciół – zwierząt morskich. Szukaj niespodzianki
– ruchomych oczu – na kolejnych stronach

O Autorze

Mamanna

Jestem Biofizykiem, zawodowym mikrobiologiem, nieperfekcyjną żoną, perfekcyjną panią domu, czasem upierdliwą babą, dzierżącą złoty medal w marudzeniu i robieniu z igły wideł. Od 9 lipca 2013 roku jestem także, nieprawdopodobnie szczęśliwą mamą małego i jakże kochanego Jasia, który od chwili urodzenia, codziennie odkrywa przede mną, różnobarwne uroki macierzyństwa. Na blogu staram się odzwierciedlić rzeczywistość taką jaką jest, nie sztucznie różową, często zagmatwaną, chwilami dołującą lecz jakże prawdziwą, przez co czytające mnie mamy mogą znaleźć we mnie cząstkę siebie samych.

  • Świetne te książeczki takie w dzieciowym stylu memu synkowi na pewno wpadną w oko skoro tyle tam oczu:) Uwielbiam książeczki z pomysłem i oryginalnymi rozwiązaniami a przy tym prostą treścią. A na książeczki nigdy nie jest się za małym 🙂

    • Tego typu "frykasy" moja mama znajduje dla Jasia w małej księgarni wyprzedażowej, więc myślę, że właśnie w takich miejscach należy ich szukać. Oczy przyciągają oko, bez wątpienia 🙂

  • Jakie kolorowe, widać że Jasio zachwycony.