Im bardziej określone obszary są oddalone od równika, tym bardziej spada ilość opadów i w rezultacie roczna suma opadów obniża się do 1000 mm, a nawet spada jeszcze niżej. Również w miarę zwiększania się odległości od równika coraz wyraźniej zaznaczają się okresy suszy i deszczów. Wraz z obniżeniem się ilości opadów coraz wyraźniej występuje ich nierównomierny rozkład w ciągu roku. Z drugiej strony zmniejszone wilgotności wzmagają wahania temperatury zarówno w ciągu dnia, jak też i w ciągu roku. W ten sposób w równikowym klimacie przejściowym zaczynają już występować wyraźnie zaznaczone pory roku, chociaż nadal okres wegetacyjny jest bardziej uzależniony nie od temperatury, ale od ilości opadów i ich rozkładu. Ze względu na układ czynników przyrodniczych strefa równikowa posiada najlepsze warunki dla produkcji rolniczej gwarantując najwyższe wydajności z jednostki powierzchni. Nie ma zatem wątpliwości, że w strefie równikowej tkwią bez wątpienia największe rezerwy dla zaopatrzenia ludności świata w żywność. Aktualne jednak rolnictwo w tej strefie przyrodniczej jest zupełnie nie rozwinięte. Sama przyroda dostarcza tak dużo żywności, np. w postaci owoców, że nawet i dziś ludność miejscowa może się całkowicie utrzymać ze zbieractwa, myślistwa lub z gospodarki koczowniczej, a więc bez poważniejszego nakładu pracy. Jeżeli zaś w ogóle coś się już uprawia, to jedynie w sposób zupełnie prymitywny. Najważniejszymi owocami i roślinami uprawnymi, dostarczającymi żywności miejscowej ludności, są tu banany, ryż, proso, kukurydza oraz w południowej Ameryce także tropikalne rośliny dostarczające kłębów, jak maniok, kassawa i bataty, lub w Afryce i Oceanii. Uprawa naszych zbóż w wilgotnym i gorącym klimacie równikowym jest prawie wykluczona. Najważniejszym problemem jest tu zachowanie żyzności gleby, co jest specjalnie trudne wobec wyjątkowo silnej erozji gleby powodowanej wysokimi opadami oraz bardzo szybko i nieprzerwanie przebiegającym procesem rozkładu próchnicy.