Ostatnio jak wracałem z Gdyni niespodziewanie pojawił się w mojej głowie pomysł, który po dokładniejszym przeanalizowaniu wszystkich zalet i wad stał się dla mnie opcją niebywale nęcącą i niosącą duże prawdopodobieństwo powodzenia. Pomimo tradycyjnego dla mnie sceptycyzmu, który jest osobliwy dla mojej osoby, po chwili spędzonej na analizie tejże idei doszedłem do wniosku, że muszę spróbować swoich sił.  Pomysłem, który tak nieoczekiwanie zrodził się w mojej głowie było pisanie prac zaliczeniowych oraz innych prac, takich jak prace magisterskie, licencjackie czy inżynierskie, które dopomogłyby zapracowanym i nie mającym czasu na zbędne formalności studentom. Ze względu na to, że specjalizuje się w ochronie środowiska i budownictwie, podjąłem decyzję, aby głównymi sektorami tematycznymi prac, które będę pisał dla studentów, były prace o tematyce związanej z ochroną środowiska, bądź budownictwem.  Taki biznes to nie tylko wizja przyzwoitego zarobku, lecz również poczucie udzielenia pomocy tym, którzy tego potrzebują.