Nie ma rady, trzeba kupić w Internecie…

1
750
4.5/5 - (2 votes)

Nie ma rady, trzeba kupić w Internecie…

Czy w Twoim domu kiedykolwiek padło już tytułowe zdanie? Bo w moim już niejeden raz: coraz częściej zdarza się, że jesteśmy niejako skazani na kupienie czegoś on-line, ponieważ nie jest to dostępne w znanych nam sklepach stacjonarnych lub nie jesteśmy w stanie tam tego znaleźć. Okazuje się, że przyczyn wyboru e-sklepu może być więcej.
Kobiecy shopping on-line

Ilustracja: PhotoXpress.com

Akurat w moim przypadku o dostrzeżeniu tego zjawiska zdecydowała …akwarystyka. Bo tak to już jest, że czasem trzeba wymienić jakiś element: świetlówkę, wkład do filtra etc. Jeszcze do niedawna miałem do dyspozycji duży, świetnie zaopatrzony sklep sieciowy i w razie potrzeby mogłem w nim znaleźć wszystko, co potrzebne. Ale kryzys jest nieubłagany: ze sklepu zrobił się sklepik, a na ustach sprzedawców zadomowiła się fraza „niestety, tego nie mam i obawiam się, że nie będzie”. A kupić trzeba, zatem – nie ma rady…

Ale nie tylko brak towaru czy sklepu może skłaniać do zakupu on-line. Niedawno temu po raz pierwszy zdecydowałem się kupić w Internecie zamiast w zwykłym sklepie dlatego, że – o dziwo – bardziej świadomego zakupu mogłem dokonać właśnie z własnego komputera. Nieprawdopodobne, ale prawdziwe. Poszło konkretnie o rośliny akwariowe. Niewtajemniczonym objaśnię, że w zwykłym sklepie na ogół znajduje się zbiornik z wodą, w nim ileś roślin – i bądź tu, człowieku, mądry, jeśli nie jesteś specjalistą: każda ma inne wymagania co do oświetlenia, parametrów wody, nawożenia, zasilania CO2 itp. Sprzedawca, o ile w ogóle jest w stanie nazwać daną roślinę, o tych parametrach nie ma pojęcia. Można, oczywiście, poczytać choćby w Sieci o roślinach i pojechać do sklepu po konkretny gatunek, ale wtedy go w sklepie nie ma. Jest to, co jest, czyli coś zupełnie innego, a o tym, co jest, informacji na miejscu przeważnie nie uzyskamy.

Co innego w sklepie internetowym (w porządnym, ma się rozumieć): wszystko opisane, wiadomo, co i jak, roślinę można obejrzeć na zdjęciach sklepowych i na innych witrynach, zatem klik, klik – i kupione. Z niemałą szansą na to, że dokonany wybór jest właściwy i wodna zielenina będzie rosła jak na drożdżach.

Takie okoliczności mogą występować w przypadku iluś innych branż. M.in. tam, gdzie znane nam przez lata sklepy upadają masowo, wypierane z rynku przez markety. Ot taka choćby branża AGD: coraz trudniej kupić „w realu” określoną patelnię czy przyrząd kuchenny, sklepy polikwidowane, więc – nie ma rady, trzeba… Rozmaite części zamienne – znów ogromne pole do popisu dla e-sklepów…

Kupowanie on-line ma oczywiście swoje wady: ani dotknąć, ani pomacać, a do tego jeszcze koszty wysyłki… No, ale jak policzyć, to robi się ciekawie. Nie wiem, ile kosztowałby mnie przejazd samochodem do sklepu, ale gdybym miał się tam wybrać z żoną, to, zakładając, że wystarczy przejazd jedną linią komunikacji miejskiej, kosztowałoby to 2 x 3 zł tam i 2 x 3 zł z powrotem, czyli 12 złotych. Przesyłka kurierska: 13,99 czyli niewiele więcej. Gdyby przy tym założyć (czasem to się sprawdza, choć nie zawsze), że towary w sklepach internetowych są nieco tańsze niż w tradycyjnych, to rzecz może być dla klienta opłacalna.

Oczywiście nie wszystko da się lub warto kupować, klikając. Ja sam nie wyobrażam sobie np. kupienia w Sieci butów: obuwie muszę przymierzyć, zrobić w nim parę rundek – inaczej ryzykuję niemiłymi konsekwencjami dla kończyn dolnych. Znam jednak ludzi, którzy kupują obuwie on-line i nie narzekają. Można by pewnie wymienić ileś innych artykułów. Wygląda więc na to, że z biegiem czasu zakupy on-line będą miały coraz większy udział w całości tego, co kupuje przeciętna rodzina. Firmy kurierskie mogą już zacierać ręce…

A lokale po pozamykanych zwykłych sklepach przejmą, no, kto, no? No jasne: banki. W końcu skądś trzeba wziąć pieniądze na zakupy…

1 KOMENTARZ

  1. Po przeczytaniu artykułu muszę przyznać, że nie ma rady – zakupy online stają się coraz bardziej nieuniknione. Sama byłam sceptyczna co do kupowania przez Internet, ale teraz widzę, że to naprawdę wygodne rozwiązanie. Coraz więcej sklepów przenosi swoją działalność do sieci, więc trzeba iść z duchem czasu. Może warto dać szansę zakupom online i przekonać się, że nie jest to takie złe, jak się wydawało.

Dostęp do komentarzy: po logowaniu.