Dlaczego seriale amerykańskie są o niebo, a nawet dwa nieba lepsze od polskich? Odpowiedź jest prosta: bo mają fabułę, która nie opiera się na gotowaniu obiadów i rozmowach o niczym. By serial odniósł sukces, musi wciągać, a o tym doskonale wie stacja Showtime, znana z takich hitów, jak Californication, Wszystkie wcielenia Tary, Dexter, Rodzina Borgiów, Tudorowie i innych. Ostatnio przekonałam się, że także Shameless – Niepokorni zasługują na uznanie. Powstał on na podstawie wersji brytyjskiej, jednak przewyższa ją humorem.
Głównym bohaterem jest Frank Gallagher, mężczyzna, będący dosyć mocno po pięćdziesiątce. Nie byłoby w nim nic szczególnego, gdyby nie to, że jest alkoholikiem, posiadającym szóstkę dzieci w różnym wieku. Frank nie ma pracy, a mimo to ciągle przesiaduje w barze, w którym pracuje Kevin, przyjaciel rodziny. Widz nie może zdecydować się, czy Franka lubi czy nienawidzi, gdyż ten ma różnego rodzaju wzloty i upadki. Najstarszą córką alkoholika jest Fiona, dziewczyna mniej więcej po dwudziestce, która rzuciła szkołę, by móc zająć się rodziną. Prawdopodobnie jako jedyna z Gallagher’ów, może poza najmłodszym Liam’em i jedenastoletnią Debbie, może pochwalić się jako taką moralnością.
Zasadniczo fabuła serialu jest dosyć prosta, ponieważ ukazuje on losy rodziny, która zmaga się z przetrwaniem każdego dnia. Każde dziecko, oprócz dwulatka, musi zarabiać. Nikt nie może sobie pozwolić na obijanie, gdyż w innym wypadku po prostu reszta rodziny nie będzie miała, co jeść. Co zatem powoduje, że serial niesamowicie wciąga? Z pewnością to, że nic nie jest pokazane naokoło. Jeśli ktoś uprawia seks, to ten seks dzieje się na oczach widza, a jeśli ktoś rodzi, to widzimy jak dziecko wychodzi z matki. Najciekawsze są jednak absurdalne zwroty akcji, np. jeden z synów Franka okazuje się w rzeczywistości synem jego brata; Lip, syn najstarszego Gallagher’a chodzi z córką dziewczyny ojca – z Karen, Karen gwałci Franka, Ian udaje, że ma dziewczynę, a w rzeczywistości jest gejem i sypia z jej bratem, Karen wychodzi za mąż za byłego alkoholika o imieniu Jody, który płacze podczas seksu, natomiast gdy wyrzuca go z domu, jej matka, Shiela, przejmuje go w swoje ręce i czyni swym kochankiem itd.
Jak widać świat Gallagher’ów jest mocno skomplikowany. Od czasu do czasu jest on jeszcze bardziej zagmatwany, gdy tę rodzinę odwiedza Monika, matka szóstki dzieci, która zostawiła je, gdyż nie do końca jej na nich zależało. Udaje, że nic się nie stało i jak gdyby nigdy nic szykuje dzieciom śniadanie do szkoły. Jest taką samą egoistką jak Frank, ponieważ zwykle wraca wtedy, gdy sama znajduje się na kolejnym zakręcie życiowym.
Jeśli chodzi o samego Franka, widzowi trudno się do niego ustosunkować. Jego czyny są zawsze nastawione na to, by to on osiągnął korzyść. Jego dzieci nie chcą go karmić, gdyż jest najzwyklejszym darmozjadem, wyprowadza się do sąsiadki o imieniu Shiela, która przypuszczalnie nie jest do końca zdrowa psychiczne. Frank udaje, że ją kocha i korzysta z darmowych obiadów i darmowego dachu nad głową. W zamian poddaje się nieco dziwnym zabiegom seksualnym ze strony kochanki. Frank rozczula nas wtedy, gdy kaja się przed synem (Lipem), kiedy zostaje zgwałcony przez jego dziewczynę. Wprawdzie widz zdaje sobie sprawę, że wina Franka była tam prawie żadna, ale i tak scena przeprosin zapada mu w pamięć. Alkoholik wykrzykuje przeprosiny do syna, który patrzy na niego przez okno na piętrze. Lip ostatecznie mu wybacza, a Frank w ramach zadośćuczynienia daje mu się obsikać. Wtedy ten bohater jest w stanie nawet co poniektórych rozczulić. Kiedy jednak stara się wykorzystać kolejną kobietę, która jest chora na serce, zaczyna nas coraz bardziej drażnić. Chce się z nią ożenić, bo zdaje sobie sprawę, że jeśli nie zostanie dla niej znalezione serce, umrze ona w ciągu dwóch tygodni, a wtedy on odziedziczy po niej majątek. Gdy pager kobiety zaczyna dzwonić, co znaczy, że dawca się znalazł, Frank go wyłącza i dzwoni do szpitala, że ona już dawno nie żyje. Serce dostaje jakiś mały chłopiec. Widz zgrzytający zębami i wygrażający Frankowi pięścią, otwiera oczy ze zdziwienia, gdy ten godzi skrócić się męki „przyjaciółki” i uprawia z nią seks, w którego wyniku ona ginie.
Cała szóstka, a raczej piątka, bo Liam jest za mały, czyli Fiona, Lip, Ian, Debbie i Carl starają się być najnormalniejszą rodziną. Chodzą do szkoły, pracują itd. Chcą być jak najdalej od tej całej patologii, jaką stworzyli im rodzice, jednak podświadomie do niej przynależą. Dokonują często wyborów, których normalny człowiek, by się nie dokonał. Ta rodzina, mieszkająca na przedmieściach Chicago, jest dowodem, że chcieć znaczy móc. Każdy dzień jest dla nich walką z absurdami, jakie gotuje im życie. Mimo że śmiech widza to śmiech przez łzy, to jest on jak najbardziej szczery, a każdy, kto się już wciągnie w tę patologię, chce jej więcej i więcej. Życzenie to zostanie wkrótce spełnione, bo już od stycznia startuje nowy, trzeci sezon Niepokornych!


